Apisto.pl Strona Główna Apisto.pl
Forum miłośników pielęgniczek

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
polskie nazwy
Autor Wiadomość
Boleslaw Gawel 


Dołączył: 13 Cze 2003
Posty: 1411
Skąd: Ojrzanów
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 12:48 am   polskie nazwy

Najpierw zdjęcia, potem wyjawię, o co chodzi. Zdjęcia pokazałem już redakcji, ale teraz większemu grono, bo mam w tym pewien szerszy cel niż tylko pozakanie. Oto one:





Myślałem sobie o tym gatunku (chodiz mi po głowie, żeby napisać tutaj coć o rodzaju dicrossus). No i myśłi moje są takie: rybki z tego i pokrewnego rodzaju mają ciekawy, nietypowy wzór szachownicy na ciele. Jest to więc pielęgniczka i zarazem szachownica = szachowniczka. Ponadto, akurat gatunek filamentosus (ten na zdjęciach) ma lirowaty ogon. Czy nie brzmiało by ładniej sachowniczka lirowata niż dicrossus filamentosus?

W końcu gatunek akarka paskowana ma swoją polską nazwę, pielęgniczka żólta jest potocznie nazywana Borelką (też wdzięcznie). Może w ogóle pokusiibyśmy się o nazwy pielęgniczek,które hodujemy. W końcu kto jak nie my ma wporowadzić do polskiego języka polskie nazwy tych ryb? Wypowiedzcie się, albo ogólnie na ten temat, albo proponujcie nazwy polskie niektórych gatunków. możemy zacząć od jakichć, potem, gdyby zabawa się przyjęła, rozszerzać na inne.

Wg mnie fajnie by było mieć polskie nazwy, ale wprowadzimy je jedynie, gdy po akceptacji zaproponowanej przez kogoś nazwy będziemy jej używać konsekwentnie (ew. wraz z nazwą łacińską).

Co Wy na to?

pozdro

Bolek
_________________
Boleslaw Gawel
www.guppy.fora.pl
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 10:23 am   

TAK! TAK! TAK! (3x TAK :) )Ja od dawna mam obsesję na punkcie czystości polskiego języka :)

Moim zdaniem przyda się poznać znaczenie słów 'dicrossus filamentosus' w łacinie. Ja, np. nie wiem :wink:

Z drugiej strony lira to słowo nie pochodzące z jęz. polskiego :wink: Szachy to jeszcze, bo skoro to z języka indoirańskiego (o ile się nie mylę), to jeżyk polski jako satemowy jest bliżej spokrewniony z językami indoirańskimi niż np. z germańskimi czy italo-celtyckimi.

Ktoś ma słownik łacińsko - polski? :wink:
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
Boleslaw Gawel 


Dołączył: 13 Cze 2003
Posty: 1411
Skąd: Ojrzanów
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 11:27 am   

Cytat:
Ktoś ma słownik łacińsko - polski?


Patrzyłem u córki (zaczęła studiować weterynarię), ale tam nie ma. Może kiedś dorobimy się lepszego słownika.

W Mylandzie-Borku tak piszą o nazwie dicrossus:

the generic name is made up of the greek prefix di = two, doubled, ald also the greek word krossos = fringle, tassle. This can only relate to the notches on the gil covers, which both the representatives of Crenicara and Filamentosus have.

Jeśli ktoś jest chętny, żeby to rozebrać (bo ja bez wódki nie mogę, a teraz zażywam antybiotyk, więc o wódce nie ma mowy :wink: ), to sam chętnie poczytam.

Ale polskie nazwy nie muszą byćdokładnym tłumaczeniem nazwy łacińskiej. Puśćmy wodze fantazji!

Pozdro

Bolek
_________________
Boleslaw Gawel
www.guppy.fora.pl
 
 
storch31 

Dołączył: 27 Paź 2004
Posty: 99
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 12:28 pm   Dicrossus filamentosus

Di- podwójne crossus(krossos)-kita ,frędzel,pompon
filamentosus-oznacza (moim zdaniem) rybę z rozciągniętymi (wydłuzonymi promieniami płetw(np.Barbus filamentosa lub Rineloricaria filamentosa).
Nazwa ma sens patrząc na ogon tej pięknej rybki ,nieprawdaż??
Pozdrawiam
Piter
 
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 1:24 pm   

:evil: Jak ja mogłem nie znaleźć tej cząstki 'di'?

Przepraszam :oops:

Hmm a czy crossus to nie jest też krzyż (cross, croix)? Dwukrzyżniak długopłetwy :wink:

A tak na poważnie to należałoby chyba zacząć od nazw rodzajów, a dopiero potem przejść do gatunków.

Przyjęło już się chyba że apistogramma <==> pielęgniczka. Z barwniakami jest problem, bo to zarówno pelvicachromis i nannochromis :? Barwniaki mają już nazwy ustalone i wypadałoby zostawić je w spokoju :)

A microgeophagus? Tak samo! Tak jak z apistogramma, są to pielęgniczka ramireza (kiedyś widziałem tłumaczenie całk. polskie - pielęgniczka motylowa) i pielęgniczka boliwijska.

Musimy wziąć pod uwagę ciężar decyzji, które chcemy podjąć :)

PS: Widziałem też apistogramma cacatuoides jako pielęgniczkę papuzią. W zasadzie, słowo papuga jest tak samo obce w jęz. polskim jak słowo kakadu, tyle, że się odmienia.
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
Boleslaw Gawel 


Dołączył: 13 Cze 2003
Posty: 1411
Skąd: Ojrzanów
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 1:46 pm   

Cytat:
Przyjęło już się chyba że apistogramma <==> pielęgniczka.


Nie! Nie! Nie!...

Po stokroć protestuję! Nawet jeśłi u niektórych się tak przyjęło, to my powinniśmy ten niedobry zwyczaj wyplenić.

Pozdro

Bolek
_________________
Boleslaw Gawel
www.guppy.fora.pl
 
 
Boleslaw Gawel 


Dołączył: 13 Cze 2003
Posty: 1411
Skąd: Ojrzanów
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 1:50 pm   

Cytat:
Di- podwójne crossus(krossos)-kita ,frędzel,pompon


Nazwa jest cokolwiek dziwna. Wśród znanych obecnie czterech gatunków rodzaju dicrossus jedynie filamentosus ma podwójny ogon. Pozostałe, jak również przedstawiciele rodzaju crenicara mają ogon zaokrąglony.

Pozdro

Bolek
_________________
Boleslaw Gawel
www.guppy.fora.pl
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 2:02 pm   

Hmm Bolku nawet w opracowaniach, a nie tylko w mowie potocznej używa się nazwy 'pielęgniczka' zarówno dla przedstawicieli apistogramma jak i microgeophagus! Oczywiście, najlepiej by było, aby każdy rodzaj miał swoją nazwę, no ale jak powinno być to jedno, a jak jest to drugie...

Rzecz jasna chętnie razem z innymi Panami Inkwizytorami wyplenię tę i ową herezję :twisted:
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
Boleslaw Gawel 


Dołączył: 13 Cze 2003
Posty: 1411
Skąd: Ojrzanów
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 2:42 pm   

Cytat:
Hmm Bolku nawet w opracowaniach, a nie tylko w mowie potocznej używa się nazwy 'pielęgniczka' zarówno dla przedstawicieli apistogramma jak i microgeophagus!


To jest dla mnie najzupełniej w porządku. Ja protestuję przeciwko utożsamianiu tej nazwy z rodzajem Apistogramma.

pozdro

Bolek
_________________
Boleslaw Gawel
www.guppy.fora.pl
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 3:28 pm   

Czy chodzi Ci o to, aby u nas pielęgniczkami zwać potocznie te wszystkie ryby, które po angielsku nazywa się 'dwarf cichlids'?
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
Boleslaw Gawel 


Dołączył: 13 Cze 2003
Posty: 1411
Skąd: Ojrzanów
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 3:58 pm   

Dokładnie tak. Zresztą, gdzieś na tej stronce jest mój artykulik pod tytułem "co to jest pielęgniczka" i dokładnie to tam piszę.

Pozdro

Bolek
_________________
Boleslaw Gawel
www.guppy.fora.pl
 
 
Radek Korona 


Dołączył: 14 Cze 2003
Posty: 853
Skąd: Chełm
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 4:00 pm   

Jestem za wprowadzeniem polskich nazw, chociaz sam czasami wole uzyc lacine. Np trifasciatki maja swoja polska nazwe czyli Pielegniczka trojprega, ale jakos nie lubie jej uzywac. Trifasciatka brzmi ladniej :-) .

--
Pozdrawiam
Radek Korona
 
 
 
storch31 

Dołączył: 27 Paź 2004
Posty: 99
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 5:10 pm   łacina greka angielski polski

Ja i tak wolę operować łaciną ,można wtedy uniknąć pomyłek ,od razu wiadomo o jaką rybę chodzi i nie ma co do tego wątpliwości.Nazw polskich używam gdy jestem na giełdzie lub na pl.Świebodzkim we Wrocku,wiadomo jakoś trzeba się porozumieć z różnymi pseudohodowcami sprzedającymi(nie twierdzę ,że wszystkimi ale z większością):D.Na p.r.a jakiś koleś pisał o sprzedawcach, którzy Bothia lohachata,(jasne jaka to ryba!)nazywają śliziakiem błękitnym ,albo ci bardziej rozgrzani C2H5OH-śledzikiem błękitnym hahaha.
Odnośnie DICROSSUS,ja przetłumaczyłem cytat Bolka z poprzedniego postu "the generic name is made up of the greek prefix di = two, doubled, ald also the greek word krossos = fringle, tassle",podjrzewam ,że Bolek trochę pomylił pisownię ,moim zdaniem powinno być tasselco znaczy właśnie pompon frędzel.Jest tu również napisane ,że słowo krossos pochodzi z greki i oznacza mniej więcej to samo.Stąd wyszedł cały galimatias.Nie mam jeszcze słownika greckiego(szkoda) więc mogę się mylić.
Możliwe ,że rodzaj Dicrossus opisano właśnie na podstawie D.filamentosa,a później opisane gatunki z okrągłymi płetwami wpisano również do tego rodzaju,nie chce mi się szukać:D
Pozdrawiam
Piter
 
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 5:35 pm   

Panowie! Toć Polacy nie gęsi i własny język mają! Jeżeli polski układ nazw będzie spójny, przejrzysty i powszechny, to stanie się równie dobry, jak łaciński, a do tego będzie przecie swojsko brzmiący!

Nazwy łacińskie to groźba wynarodowienia :) :wink:

A tak na poważnie, to ja wolę nazwę 'pielęgniczka żółta' od nazwy 'borelka'. Brzmi nie dość, że bardziej profesjonalnie, to jeszcze jest po polsku :)

Do Bolka: Mimo wszystko, gatunki apistogramma i microgeophagus mają w swojej nazwie 'pielęgniczka', więc nic dziwnego, że wyraz 'pielęgniczki' jest traktowany jako nazwa rodzajowa. Wpis do encyklopedii byłby na dzień dziejszy taki:

Pielęgniczka. 1. Ryba z rodzaju apistogramma lub microgeophagus. 2. pot każda ryba zaliczająca się do małych pielęgnic (rodzaje apistogramma, microgeophagus, pelvicachromis, nannochromis, laetacara i in.). :)

Hehe ale burza się rozpętała...[/u]
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 5:55 pm   

Znalazłem rybę o nazwie łacińskiej Crenicara filamentosa.

Jej polskie tłumaczenie to pielęgniczka kratkowana. Zastanawiam się nawet, czy ta ryba to nie dicrossus filamentosus; zdjęcie mam małe, a ani tej ryby, ani dicrossusa w życiu na oczy nie widziałem.

Widać nie tylko Bolkowi chodziły po głowie kratki i szachownice :wink:

Trzeba też jednak wziąć pod uwagę, że to tłumaczenie może nie być dosłowne i mamy do czynienia ze zbiegiem okoliczności. Słowo filamentosa ciężko mi rozszyforwać bez słownika; bo, jak mi się zdaje, zarówno cząstka fil- (od filos) jak i mentos (od takich cukierków) są fałszywymi śladami :wink:

Aha... Źródło tej rybki jak i tłumaczenia to... książka "Ty i Twoje akwarium" :P
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
Boleslaw Gawel 


Dołączył: 13 Cze 2003
Posty: 1411
Skąd: Ojrzanów
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 5:59 pm   

Cytat:
podjrzewam ,że Bolek trochę pomylił pisownię ,moim zdaniem powinno być tassel


W książce jest dokładnie tak, jak napisałem.




Cytat:
A tak na poważnie, to ja wolę nazwę 'pielęgniczka żółta' od nazwy 'borelka'


A mnie jest wszystko jedno. Obie nazwy uważam za polskie i cieszę sie z tego, że są. kiedyś w artykule Marzanki pojawiła się na nie nazwa "parasolki". Wiem, że w Ameryce niektórzy zwykli tak je nazywać. To też by było OK, byle się przyjęło. Mnie się jakoś nie podoba mówienie na codzień Apistogramma borelli.




Cytat:
Mimo wszystko, gatunki apistogramma i microgeophagus mają w swojej nazwie 'pielęgniczka', więc nic dziwnego, że wyraz 'pielęgniczki' jest traktowany jako nazwa rodzajowa. Wpis do encyklopedii byłby na dzień dziejszy taki:

Pielęgniczka. 1. Ryba z rodzaju apistogramma lub microgeophagus.


Nie wiem, dlaczego. Kiedyś w Anna ZOo widziałem taką nazwę dicrossusa: pielęgniczka kratkowana. Pielęgniczka to intuicyjnie mała pielęgnica i jako jedyne konsekwentne rozwiązanie uważam nazywanie w ten sposób tych rodzajów pielęgnic, których przedstawiciele są "mali". To dość "zgrubne" ookreślenie, ale nie jest łatwo zdefiniować pielęgniczkę.

Pozdro

Bolek
_________________
Boleslaw Gawel
www.guppy.fora.pl
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 6:12 pm   

A więc Bolku - opowiadałbyś się za stosowaniem nazwy 'pielęgniczka' do wszystkich nie nazwanych dotąd rodzajów (czyli poza barwniakami, akarami itp..), czy raczej za stosowaniem odmiennych nazw - jak na przykład zaproponowana przez Ciebie 'szachowniczka' dla rodzaju dicrossus.

Co do nazw pielęgniczka żółta/borelka. Wolę pierwszą ze względu na całkowicie polski charakter tej nazwy. Jak spolszczać to spolszczać. Parasol to też nie z polskiego :wink:
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
Boleslaw Gawel 


Dołączył: 13 Cze 2003
Posty: 1411
Skąd: Ojrzanów
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 10:28 pm   

Pielęgniczkami nazywałbym wszystkie rodzaje, w skład wchodzą "dwarf cichlids" (chciałem napisać "pielęgniczki" ale w tym przypadku zgrabniej chyba użyć angielskiej nazwy). Natomast wydaje mi się, aby w nazwach gatunkowych występowała nazwa rodzaju. Oczywiście nie zmienimy nazw, które już funkconują, np. pielęgniczka żółta, choć nazwa tej ostatniej trochę już jest nienaturalna, bo pojawiły się odmiany o zupełnie innym ubarwieniu.

Hm... co Wy na to?

Pozdro

Bolek
_________________
Boleslaw Gawel
www.guppy.fora.pl
 
 
gan 
Site Admin
Sarcophilus harrisii


Dołączył: 28 Lut 2003
Posty: 3358
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 10:49 pm   

Ja tam wolę naukowy porządek, nawet jak muszę sobie łamać kołkowaty jęzor.

GAN
 
 
gan 
Site Admin
Sarcophilus harrisii


Dołączył: 28 Lut 2003
Posty: 3358
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 11:02 pm   

No tak - przeczytałem to jeszcze raz i chyba palce giętkie nie napisały wszystkiego, co pomyślała głowa - jestem za łaciną. Z powodów, dla których zaczęto jej kiedyś w naukach przyrodniczych używać - czyli aby wszyscy, niezależnie jak w ich kraju mówi się na dany obiekt, potrafili go jednoznacznie nazwać.

GAN
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 11:13 pm   

Można przyjąć, że w nazwach gatunkowych rodzajów apistogramma i microgeophagus można zostawić 'pielęgniczkę'. Nie ma co robić zamieszania, skoro tak się przyjęło. Ludzie w klimacie i tak będą wiedzieć o co chossi :)

Wygląda na to, że swojej nazwy nie mają w takim razie rodzaje:
- Crenicichla
- Dicrossus
- Steatocranus
Podaję za apisto.pl =]

Wypadałoby, żeby każdy rodzaj miał swoją nazwę i nie było przy tym żadnych nieporozumień jak z pielęgniczkami ('dwarf cichlids', apistogramma, microgeophagus, czasem dicrossus) czy barwniakami (anomalochromis, pelvicachromis).

Teraz wystarczy wziąć słowniki i do dzieła :)

Do Bolka: Każda głupia nazwa, jak już wejdzie do użycia, przestaje być głupia:

- samochód (czemu nie samojezd? żeby się nie kojarzyło z samojedami?)
- czołg (że niby się czołga?)
- lotnisko (lot-nisko czy może duża lotnia? lotnia - lotnisko, nazwa - nazwisko)

itd.itp..

Inna rzecz, że wiekszość nazw zapożyczonych też jest głupia, tylko że niezrozumiała i wydaje się jakaś lepsza.
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
Remwar 


Dołączył: 23 Mar 2004
Posty: 1427
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Lis 21, 2004 11:17 pm   

Do Gana (dopiero po zamieszceniu mojego wpisu zobaczyłem Twój najnowszy): nazwy łacińskie ok, trzeba je znać. Ale to wcale nie oznacza, że nie mamy mieć własnych.

Kiedyś, na chwilę przed rozbiorami nasi wymyślili całą prawie terminologię naukową: składnik, iloczyn, iloraz, przymiotnik, rzeczownik itp. itd..

Czy to źle?
_________________
112l - woda piasek rośliny

 
 
 
GP 
reaktywacja w toku


Dołączył: 12 Cze 2003
Posty: 2964
Skąd: Chotomów k/W-wy
Wysłany: Pon Lis 22, 2004 10:31 am   

z filamentossus jest spory problem, bo trudno ladnie i zgrabnie oddac caly urok w jednym polskim slowie. trifasciata juz latwiej, cacatuoides - kakadu, dla mnie ok. eunotus - moze byc wygrzbiecona... hm... A. pulchra, jesli kiedys sie trafi w Polsce raczej nie zostanie nazwana pielegniczka piekna. generalnie z nazwami "opisowymi" trzeba sie dobrze zastanowic, moze zrobic referendum i potem konsekwentnie uzywac.

ale z wieloma nie powinno byc problemu:
A. linkei, staecki, luelingi, hoignei etc - czemu wywazac drzwi i wprowadzac konfuzje? toz to pielegniczki Linkego, Staecka, Luelinga, Hoignego etc. to samo Agassiza czy Ramireza.
wyjatek: A. borelli - pielegniczka Borell(i)ego (skoro jest juz p. zolta to moze lepiej zostawic). polskie nazwy opisowe moga tu tylko namieszac.

bo jak sie rozszalejemy z nazewnictwem to bedzie z nami tak jak z J. Haskiem jako redaktorem "Swiata Zwierzat". zainteresowanych odsylam do Szwejka albo tomow "Medytacje nad kuflem piwa" i "Dgustacje w piwialni" :-)
_________________
Grzegorz
www.apisto.pl

moje akwarium
 
 
Boleslaw Gawel 


Dołączył: 13 Cze 2003
Posty: 1411
Skąd: Ojrzanów
Wysłany: Pon Lis 22, 2004 10:45 am   

Cytat:
Można przyjąć, że w nazwach gatunkowych rodzajów apistogramma i microgeophagus można zostawić 'pielęgniczkę'. Nie ma co robić zamieszania, skoro tak się przyjęło


Szczerze mówiąc nie widziałem, żeby się tak przyjęło.


Jest kilka gatunków pielęgniczek (jak sama nazwa wskazuje = małych pielęgnic), których polskie nazwy zawierają ten człon. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby pielęgniczki zdefiniować jako wszystkie rodzaje małych pielęgnic, którymi się zajmujemy (moglibyśmy się zajmować), natomiast w nazwach gatunkowych używać nazw rodzajowych, które, niestety, dla dwóch rodzajów byłyby takie same. Ta ostatnia wada nie jest może taka wielka, bo przy ew rozdziale dwóch rodzajów (takie rozziały często mają miejsce a rodzaj Apistogramma na pewno zostanie podzielony na kilka) i tak zachowana zostanie tsa sama polska nazwa.

Barwniaki to też pielęgniczki :lol:

Cytat:
jestem za łaciną. Z powodów, dla których zaczęto jej kiedyś w naukach przyrodniczych używać - czyli aby wszyscy, niezależnie jak w ich kraju mówi się na dany obiekt, potrafili go jednoznacznie nazwać.


GAN: w takim razie dlaczego w życiu codziennym nie mówisz po angielsku albo po chińsku? Dlaczego w innym wątku, gdy pisałeś o gupiku nie użyłeś łacińskiej nazwy? Dlaczego na tym forum pisywałeśo barwniakach czerwonobrzuchych? Czy jak widzisz za oknem sikorkę, szukasz w słowniku jej łacińskiej nazwy, żeby móc powiedzieć dziecku, jaka ładna... (nie wiem co, bo ja mówię sikorka). ETC...

Mnie się zawsze wydawało, że używanie nazw łacińskich to taki syndrom hodowców pyszczaków: nie ma się czym popisywać, więc spróbujmy z łaciną :wink:


Pozzdro

Bolek
_________________
Boleslaw Gawel
www.guppy.fora.pl
 
 
gan 
Site Admin
Sarcophilus harrisii


Dołączył: 28 Lut 2003
Posty: 3358
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Lis 22, 2004 12:30 pm   

Boleslaw Gawel napisał/a:
GAN: w takim razie dlaczego w życiu codziennym nie mówisz po angielsku albo po chińsku? Dlaczego w innym wątku, gdy pisałeś o gupiku nie użyłeś łacińskiej nazwy? Dlaczego na tym forum pisywałeśo barwniakach czerwonobrzuchych? Czy jak widzisz za oknem sikorkę, szukasz w słowniku jej łacińskiej nazwy, żeby móc powiedzieć dziecku, jaka ładna... (nie wiem co, bo ja mówię sikorka). ETC...
Moje obawy są takie, że nie zdołamy się przebić na tyle, żeby nasze nazwy stały się obowiązujące, a wprowadzimy dodatkowy zamęt. Ale żeby nie było, że jestem tylko jakimś malkontentem, to wymyśliłem polską nazwę dla rodzaju Apistogramma - Apistelka. Wsłuchajcie się jak to brzmi Apistelka nadobna, albo Apistelka cytrynowa, albo Apistelka tukurujska. Pierwszym pomysłem była Apistka, ale wyobraziłem sobie jak poprzekręcaliby to sprzedawcy w sklepach i zrezygnowałem z niej :mrgreen: .

Boleslaw Gawel napisał/a:
Mnie się zawsze wydawało, że używanie nazw łacińskich to taki syndrom hodowców pyszczaków: nie ma się czym popisywać, więc spróbujmy z łaciną :wink:

Ty mię tu Bolek nie bierz na tanią socjotechnikę, bo ja już za stary wróbel jestem (Passer domesticus [Rząd: Wróblowate, Rodzina: Wikłacze]).
[Dla niewtajemniczonych - Bolek zna moją beinteresowną i niczym nie uzasadnioną niechęć do ryb Wielkich Jezior Afrykańskich, która rozciąga się także na niektórych ich hodowców :roll: ]

GAN
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 9